W końcu nastał kolejny smutny dzień w szpitalu. Gdy tylko się obudziłam Harry jak zwykle był przy mnie. Spał zmęczony na stołku opierając głowę o moje dłonie. Zaczęłam płakac. To ja go doprowadziłam do takeigo stanu. Gdybym dała mu się wtedy odprowadzic nic by się nie stało. Nagle Harry się obudził. Pocałował mnie w czoło i zaczął mi tłumaczyc całe to zdarzenie:
"Gdy zostawiłem cię w tym parku to wiedziałem że to zły pomysł, ale sama tego chciałaś. Teraz mam wyrzuty sumienia że cię tam samą zostawiłem... ktoś.. ktoś zadzwonił po policję.. Są bardzo duże przypuszczenia że.. że ktoś cię zgwałcił. Błagam Cię Nicole wybacz mi to! Nie dam rady z tym żyć."
Zaniemówiłam. Nie winiłam Harry'ego za to! Bo to nie była jego wina. Byłam w szoku z powodu że mnie zgwałcono. Oczywiście powiedziałam to Hazzie żeby się nie martwił, ale i tak widziałam że to go gryzło... i to bardzo. I tak minęło te kilka dni. Dni w szpitalu z Harry'm. Po tych 3 dniach nareszcie wyszłam. Miałam też lekki uraz głowy bo "ten ktoś" w parku uderzył mną o słupa. Harry cały czas trzymał moją trzęsącą się dłoń. Poszliśmy do mojego domu. Usiedliśmy na kanapie i rozmawialiśmy. Nagle Harry zaczął mnie całowac i kłaśc się na mnie. Nie zorientowałam nawet gdy znaleźliśmy się w sypialni
......................[CENZURA]....................
Gdy rano się obudziłam nie było Harry'ego. Nic nie pamiętałam. Nie wiedziałam czy to zrobiliśmy. Zadzwoniłam do Hazzy. Nie odbierał. Dobijałam się do niego ale to nic nie dawało.
*3 dni później*
Harry nie odbierał dlatego że nagrywał w studiu. Nie dawno zaczęłam miewać bóle brzucha i wymiotowałam. Postanowiłam pójść do ginekologa. Okazało się że jestem w ciąży. To było straszne. Nie dlatego że byłam tak młoda, lecz dlatego że nie wiedziałam kto jest ojcem dziecka. Mógł to być Harry lub.. ten ktoś kto mnie zgwałcił. Postanowiłam nic nie mówić Styles'owi. Na razie nie było widać ciąży. Za to około cztery miesiące później ciąża zaczęła dawać się we znaki. Aby ukryć ciążę wyjechałam do Polski. Nie mówiąc nic rodzicom. Za to do Harry'ego napisałam list:
"Harry!
Nie łatwo mi pisac ten list bo to list... pożegnalny. Przepraszam cię bardzo za to, ale wyjeżdżam do Polski, mojego rodzinnego miasta. Nie zobaczymy się przez jakiś rok. Może nawet dłużej. Nie mogę powiedziec ci dlaczego tam wracam. Kiedyś się dowiesz.. ale to już powiem ci osobiście jak wrócę. Mam nadzieję że nie będziesz na mnie zły i nei zostawisz mnei z tego powodu. Nie chcę z tobą zrywac. Może.. poprostu dajmy sobie spokój na jakiś czas. Jak wrócę zobaczymy jak to się poukłada. Proszę cię tylko o jedno zaopiekuj się moimi rodzicami.. powiedz im że niedługo wrócę żeby nie szukali mnie bo i tak nie znajdą, ale że nie popełnię żadnego głupstwa. Troszcz się też bardziej o swoją mamę i przede wszystkim Gemmę. Ona teraz bardzo cię potrzebuje. Nie umiem się żegnac więc powiem tylko: "Pa" . Pamiętaj że zawsze, nie ważne co się stanie kocham cię, kochałam i zawsze będę kochac. Twoja na zawsze Nicole xx"
Spakowałam wszystkie rzeczy i pojechałam taksówką na lotnisko. Kupiłam bilet i poleciałam do Polski.
-------------------------------------------------------------------------------------
Wiem że krótki, ale jakoś nie wiem jak to rozpisac : P
Jeśli wam się podoba to piszcie komentarze lub do mnie na twitterze @vashappenin_lov.
Jeżeli wam się nie podobało piszcie dlaczego postaram się to poprawic w następnym rozdzialektóry prawdopodobnie będzie 4-11.08.2012 ;)
Wszystko fajnie, ale po trzech dniach nie da się rozpoznać ciąży :)
OdpowiedzUsuńEEee... tam w moim opowiadaniu wszystko jest możliwe ... ale nie zaczęła po 3 dniach bo dużo wcześniej po tej imprezie w klubie :P no albo gwałt :P
UsuńSuuuuper!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń