Kto mi tu zostawił taką wiadomośc:
"CZEMU NIC NIE NAPISAŁAŚ :P nie no sorry , za włamanie !!!" ?? xd
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie dawno dowiedziałam się o tym że Harry jest w tym zespole One Direction który tak kocha Jess. Nie popierałam tego, ale w końcu musiałam polubić ten zespół. Nie chciałam wyjść na jakąś naciągare czy coś w tym stylu bo nie miałam pieniędzy na koncert, więc nic nie mówiłam. Harry chyba musiał czytać mój pamiętnik bo dzień później zabrał mnie na kolację. Poszliśmy do wspaniałej restauracji o nazwie "Nando's" którą polecił Harry'emu jego przyjaciel z zespołu Niall. Usiedliśmy przy stole. Harry na początku była jakiś spięty ale gdy zaczęliśmy rozmawiać od razu nabrał odwagi. Właśnie wtedy zaproponował mi pójście na ich koncert. Zgodziłam się od razu. Po jakimś czasie poszliśmy na spacer. Była już mniej więcej 23. Spacerowaliśmy po parku. Harry odprowadził mnie pod sam dom aby nic i się nie stało. Był taki opiekuńczy. Całą drogę szliśmy za rękę. Pod moim domem pożegnaliśmy się. Przytuliłam Harre'go ale jemu to nie wystarczało. Przyciągną mnie do siebie i pocałował namiętnie. Nigdy do tond nie czułam takiego uczucia. Chłopak poszedł do swojego domu, a ja weszłam do swojego.Pobiegłam na górę, umyłam się i poszłam spać. Byłam bardzo zmęczona po tym wspaniałym dniu. Musiałam się wyspać ponieważ nazajutrz miał być koncert mojego chłopaka. Spałam i śniłam... o Harrym. Gdy obudziłam się jak zwykle czekał na mnie sms od Haroldziny "Dobranoc xx". Hah... czytasz rano takiego sms'a i dzień od razu staje się lepszy. Wstałam, wykonałam jak zwykle codzienne czynności i poszłam do Jessy. Jak zwykle była w domu. Postanowiłam że muszę jej powiedzieć o Harry'm. Chyba dostała normalnie palpitacji. Skakała po pokoju jak opętana. Gdy już się uspokoiła opowiedziałam jej dokładnie wszystko. A potem dostałam kolejnego sms'a od Harrolda "Proszę przyjdź do mnie za 1min. Muszę ci kogoś przedstawić". Pożegnałam się z Jess i poszłam do mojego wspaniałego chłopaka. Zapukałam do drzwi i weszłam. Na kanapie siedziało czterech przystojnych chłopaków których już kiedyś gdzieś widziałam. Harry przedstawił mi ich wszystkich po kolei.
Niall - największy żarłok
Liam - ten romantyczny
Lou- zabawny
Zayn - modny
Haha... byli bardzo sympatyczni okazało się że to jego kumple z zespołu. Spędziłam z nimi czas aż do koncertu. Poszliśmy do wesołego miasteczka, oglądaliśmy filmy i świetnie się bawiliśmy. Po naszych wspólnych wygłupach podjechała limuzyna. Kazali mi do niej wsiąść, a ja oczywiście nie odmówiłam. Na miejscu było mnóstwo krzyczących i piszczących fanek. Gdy zobaczyły że wysiadłam z limuzyny wraz z chłopcami patrzyły na mnie z pogardą. Harry to zauważył i przytulił mnie mocno do siebie. Weszliśmy za kulisy. Miałam przy sobie akurat kamerę i wszystko nagrywałam. Nawet jak się przebierali. Potem wyszli na scenę i śpiewali po kolei:
1. What makes you beautiful
2. One Thing
3. More Than This
4. I Wish
Po tych 4 piosenkach Louis powiedział: "Podobało wam się? Yeah! Teraz Niall przyprowadzi na scenę wyjątkowego dla nas gościa, a zwłaszcza dla Harryego" wtedy fanki zaczęły piszczeć. Niall podszedł do mnie chwycił mnie za rękę i powiedział mi na ucho "Nie bój się". Pociągnął mnie za sobą na scenę po czym popchnął w stronę Hazzy. Harry powiedział patrząc mi prosto w oczy "Znamy się od 16 lat, ale dopiero teraz wróciłaś tutaj do mnie, tak długo na ciebie czekałem." następnie mnie pocałował a fanki ku mojemu zdziwieniu biły nam brawo. Po pocałunku dodał "Jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało". Po tych słowach pojedyncza łza spłynęła mi po policzku.Harry to zauważył i otarł mi ją. Potem Niall chwycił mnie znowu za rękę i odprowadził na moje ręce. Gdy tylko dotknął mojej dłoni Harry krzyknął do mikrofonu "UWAŻAJ! Właśnie trzymasz cały mój świat" po czym mrugnął do Nialla, a potem do mnie. Resztę koncertu oglądałam już z mojego miejsca. Po koncercie chłopaki podrzucili nas do parku. Tam zawsze razem spacerowaliśmy za ręce. Szliśmy długo w milczeniu. Po chwili nastała taka rozmowa:
Harry: Zbłaźniłem się. Tak?
Ja: Nie. Czemu?
H: No wiesz tym na scenie co powiedziałem do Nialla.
J: Nie! TO było słodkie.
I znowu nastał pocałunek. Harry znowu chciał mnie odprowadzić ale ja chciałam tutaj jeszcze chwilę zostać sama. Pożegnaliśmy się. Jak zwykle czule i chłopak odszedł. Byłam w niebo wzięta tańczyłam sama ze sobą po chodniku w parku gdy nagle ktoś zasłonił swoją ręką moje usta. Dalej już nic nie pamiętałam. Pamiętam później tylko to że byłam w śpiączce. Widziałam Harry'ego przy moim łóżku szpitalnym który mówił do mnie. Myślał że go nie słyszę, jednakże ja słyszałam. "Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham. Chciałbym móc cofnąć czas ale nie mogę. Nie powinienem zostawiać cię tam samej. Popełniłem największy błąd w moim życiu" położył głowę na moich dłoniach które cały czas trzymał i zaczął płakać.Wtedy już się ocknęłam powiedziałam tylko "Star! To nie twoja wina, ja chciałam tam zostać. Kochanie". Harry pocałował mnie w usta i przytulił. Miałam jeszcze 3 dni być w szpitalu dobrze że on tam będzie. Jutro opowie mi wszystko co się stało.
Super.Masz talent!spodobał mi się twój blog!Bedę go czytać i czekam na kolejne rozdziały!
OdpowiedzUsuńJestem z tobą na tym blogu od samego początku i ciesze się że właśnie tu trafiłam <3 mam twój blog zapisany na plakacie Niall'a więc pisz dalej, a jak nie to zmarnuje plakat <;
OdpowiedzUsuń@Niall_My_Boy